The Experience of Animality in Culture, Science and Common Sense – konferencja w Warszawie (11-13.10.2012)

Zapowiada się kolejna bardzo ciekawa konferencja poświęcona stosunkowi człowieka do reszty zwierząt: The Experience of Animality in Culture, Science and Common Sense. Zorganizowana zostanie przez Instytut Badań Interdyscyplinarnych „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego. Odbędzie się w dniach 11-13 października 2012 r. w sali konferencyjnej Instytutu przy Dobrej 72 (obok Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego). Na specjalnej stronie konferencji można zapoznać się z programem, przeczytać abstrakty wystąpień i poznać prelegentów. Z opisu:

The dominant and paradigmatic model of Western thinking about the relationship between humanity and the animal world follows the Cartesian approach where animal is reduced to a machine, and human being is predestined to transcendence. In this paradigmatic model, animality is either to be transgressed and liberated from, or suppressed, or excluded from one’s humanity.

The conference will provide an opportunity for us to rethink whether it is possible to go beyond this paradigm so deeply rooted in our culture. Our intention is to discuss the presence of animal in our culture, science and everyday life. The success of the conference depends on our ability to avoid a double trap – the animalization of homo sapiens and the anthropomorphism of animals. The problem is to find a language that would set forth the dilemma of humanity versus nature away from the traditional language of animalizing and anthropomorphizing.

 Lista prelegentów jest bardzo ciekawa, kilka nazwisk szczególnie przyciąga moją uwagę:

Kenneth Shapiro – chyba były już dyrektor Animals and Society Institute, jeden z założycieli i wydawców pisma Animals & Society: Journal of Human-Animal Studies, autor m.in. książki Animal Models of Human Psychology: Critique of Science, Ethics and Policy i wydawca bardzo ciekawej serii Human-Animal Studies. Nie znam bardzo dokładnie poglądów Shapiro, ale z pewnością jest to jedna z postaci, którym warto poświęcić trochę uwagi. W PAWS Magazine ukazał się kiedyś jego krótki tekst o wizji świata w nowym millenium (tekst był pisany w 1999 roku), drobny cytat:

On a more subtle and psychological level, there has been a shift in our relation to the world. The circle of rights-bearers has been extended to include nonhuman animals. The extension of rights across the species border has taken the exclusive focus off our own kind and the sense of our own special entitlement. It also has been accompanied by a greater respect for the natural world.

 

This shift toward giving greater consideration to the well-being of nonhuman animals and to the integrity of the natural environment is achieved through a political alliance between the Environmental, Labor, Feminist, and Animal Rights Movements. It has resulted in the assimilation of the values of these groups by the general public. It is a measure of their strength that most political analysts and historians believe that these values, and the technology in their service, have replaced economics as the major determinant of events.

W sieci dostępny jest także jego wykład The Psychology of the Dinner Plate: Vegetarianism versus Carnism, zachęcam do obejrzenia. Shapiro jest weganinem od 1990 roku, jednak najwyraźniej jest z tych wegan, którzy wciąż wolą mówić o wegetarianizmie.

Monika Bakke – m.in. autorka książki Bio-transfiguracje. Sztuka i estetyka posthumanizmu  i redaktorka Czasu Kultury. Recenzję książki, napisaną przez Izabelę Kowalczyk, można przeczytać na stronie czasopisma Artmix, podobnie jak fragment książki.

Również Tom Tyler warty jest uwagi, polecałbym np. jego wywiad z Carol J. Adams „An Animal Manifesto: Gender, Identity, and Vegan-Feminism in the Twenty-First Century” z czasopisma Parallax, a także książkę CIFERAE: A Bestiary in Five Fingers z serii Posthumanities. Listę jego publikacji można znaleźć na tej stronie.

Ciekaw jestem także co powie Jan Hartman w swoim wystąpieniu Animals are Good People Too. Profesora Hartmana, filozofa i bioetyka, raczej przedstawiać nie trzeba, ale przypomnieć można, np. że brał udział we wrocławskiej konferencji Etyczne i Prawne Aspekty Ochrony Dobrostanu Zwierząt „Zwierzę – podmiot czy przedmiot moralności?”. Ze streszczenia jego wystąpienia:

Czy tylko dlatego, że zwierzę nie jest zdolne odwzajemnić się nam etycznym do nas stosunkiem, a więc wziąć odpowiedzialność za swoje zachowania w stosunku do nas, wolno nam poczuć się wolnymi od wszelkiej odpowiedzialności w stosunku do niego? Nie – życie etyczne nie polega bowiem na tym, że wzajemnie wyświadczamy sobie etyczne przysługi lub wzajemnie wykonujemy wobec siebie obowiązki, których źródłem byłaby sama ta wzajemność.

Etyczność nie polega na wymianie darów ani nieustannym odpłacaniu sobie wzajem dobrem za dobro. Etyczność to coś znacznie więcej. Dochodzi ona do głosu szczególnie tam, gdzie działamy bezinteresownie, pragnąc przysporzyć komuś dobra, uchronić kogoś przed złem i cierpieniem, bez widoków na wzajemność. Tym „kimś” może być każda istota zdolna doświadczać dobra i zła: cierpienia, poniżenia, zmazy albo odwrotnie – radości i chwały. Warunki te spełnia również zwierzę. Jego zdolność do cierpienia i do zadowolenia samoistnie i wystarczająco sprawia, że stanowi ono źródło obowiązków moralnych. Sam fakt, że zwierzęciu nie jest obojętne, jak jest traktowane, sam fakt, że może mu być źle bądź dobrze, że może mu dziać się krzywda lub może doznawać radości życia, przesądza o tym, że my, ludzie, stajemy przed generalną alternatywną etyczną: albo to, co czynimy zwierzęciu jest dobre, albo złe.

Ten fragment brzmi dobrze, ale jest to jednak wypowiedź bardzo ogólna. Kiedy choć trochę wejść w szczegóły poglądów Hartmana na kwestię relacji człowieka z innymi zwierzętami, już tak dobrze nie jest. Potrafi on np. powiedzieć:

Produkcja [tzw. zwierzęca – dg] powinna być bardziej etyczna, ale z drugiej strony wzrost działalności etycznej w zakresie dobrostanu zwierząt nie może powodować wzrostu ryzyka ekonomicznego. Musi to być działalność przyjazna zarówno rolnikom jaki i przetwórcom, działalność bardziej wspierająca, a nie destrukcyjna.

To komentarz do planów stworzenia w Polsce „sieci ośrodków referencyjnych do spraw dobrostanu zwierząt hodowlanych”, które mają ułatwiać podnoszenie standardów dobrostanu zwierząt Wspólnoty Europejskiej. I dobrostanu tych, którzy je wykorzystują, dodajmy. No cóż, klasyczna wypowiedź nurtu animal welfare, bez negowania wykorzystywania zwierząt jako takiego. Nie lepiej jest także w wypowiedzi Hartmana zawartej w krótkim filmie, nakręconym w cyklu przedstawiającym jego poglądy, gdy starał się o posadę posła w roku 2011.

Ciekawi mnie także referat Agnieszki Kowalskiej Animality and Nature in Marx Thought – Beyond Modern Assumptions, która, jak widzę, podyskutuje m.in. z próbami „zazielenienia Marksa”, co znamy np. z prac Teda Bentona. Posłuchałbym chętnie o przekraczaniu species imperialism Marksa.

Ciekawostką związaną z konferencją jest to, że w pierwszych jej zapowiedziach jednym z głównych prelegentów był Andrew Linzey, anglikański pastor, teolog, dyrektor Oxford Centre for Animal Ethics i legenda współczesnego ruchu prozwierzęcego. Linzey napisał książkę Animal Rights: A Christian Perspective (spotkałem się także z tytułem Animal Rights: A Christian Assessment) w roku 1976! Przypominam, że Singer swoje „Wyzwolenie zwierząt” wydał zaledwie rok wcześniej. Linzey napisał później wiele innych książek, a jedną z nich, „Teologię zwierząt”, wydało w roku 2010 Wydawnictwo WAM. Niestety Linzeya nie zobaczymy w Warszawie, za to na liście prelegentów pojawiła się Clair Linzey, ale konotacji rodzinnych pomiędzy nimi nie podejmuję się wyjaśnić. Na osłodę krótkie i archiwalne już wystąpienie Linzeya:

Animal Rights Bill – Andrew Linzey

Warszawska konferencja jest już kolejną poświęconą zwierzętom, którą organizują różne ośrodki akademickie w Polsce. To bardzo dobra wiadomość, że kwestia relacji człowieka z innymi zwierzętami jest dyskutowana. Teraz tylko trzeba poczekać na polskich filozofów, etyków i teologów, którzy będą mieli wyraźne, autorskie, zbudowane na rzetelnych przemyśleniach i solidnej wiedzy, spójne poglądy w tej sprawie.